Usability i User Experience - po co, dlaczego?
11 lutego 2007
Ostatnie często zastanawiałem się nad tym, po co tak naprawdę zajmujemy się usability i user experience. Dlaczego warto to stosować? Dla osób interesujących się tym tematem jest to niemal oczywiste. Ale gdy przychodzi do wyjaśnienia komuś z zewnątrz po co tak naprawdę namawia się go do user-testów i co dzięki temu osiągnie nie zawsze potrafimy jasno i przejrzyście to wytłumaczyć. Dlatego postanowiłem zebrać trochę moich własnych wniosków na temat tego po co i dlaczego.
Jakie są korzyści z polepszenia usability na stronie internetowej? Mogą to być:
- lepiej zorganizowane strony -> mniej zagubionych użytkowników
- szybciej odnajdywane informacje
- bardziej czytelne strony -> większa przyswajalność treści
- lepiej dobrana i zaprezentowana treść
- bardziej zadowoleni użytkownicy (a tak naprawdę poprostu niepoirytowani)
Są to korzyści które przyszły mi od razu na myśl, uporządkowane wg. istotności.
Wydaje mi się, że największą zaletą polepszenia użyteczności strony (i poniekąd tym, co ja rozumiem przez polepszenie użyteczności) jest zmniejszenie ilości zagubionych użytkowników. Często jest tak, że ktoś wchodzi na stronę w jakimś jasno sprecyzowanym celu, jest zdeterminowany, ale gubi się w gąszczu odnośników. Jeśli nie znajdzie tego, czego szukał, to prawdopodobnie opuści stronę przekonany że tego czegoś tam po prostu nie ma. I choćbyśmy mieli nawet najbardzej wartościowe materiały - jeśli nie można ich znaleźć, to tak jakby w ogóle nie istniały.
Co za tym idzie materiały dostępne na stronie muszą być dobrze uporządkowane i łatwo dostępne, a przede wszystkim - przejrzyste. Nie możemy umieszczać kilobajtów tekstu przekonani święcie że komukolwiek będzie się chciało to czytać. Raczej nie będzie, a umieszczając takie eseje tracimy czas zarówno nasz, jak i naszych użytkowników. Użytkowników zazwyczaj mało cierpliwych. W “zwyczajnym” sklepie czy biurze zagubiony klient może dopytać się o to, co go interesuje. W przypadku strony internetowej nie jest to już takie proste.
Skoro nie możemy umieścić na stronie wszystkiego, co tylko byśmy chcieli, to ogromnie ważnym i trudnym zadaniem staje się dobór treści. Trzeba umieć zadecydować co można wyciąć, co skrócić, a co napisać od nowa, żeby było bardziej przyswajalne. Od razu widać, że powinna tym się zająć osoba obdarzona literacko i znająca dokładnie zagadnienia. Często niestety jest tak, że pisaniem tekstów na stonę zajmuje się ta sama osoba co rysowaniem loga, albo składaniem HTMLa.
Dopiero ostatnią korzyścią wynikającą z zainwestowania w usability jest wg. mnie wzrost zadowolenia użytkowników. I nie polega to bynajmniej na tym, że ludzie wychodzą z naszej strony szczęśliwi i zachowują o niej same najlepsze wspomnienia. Po prostu nie zamykają jej wściekli i nie dostają drgawek na samą myśl, że będą musieli jeszcze czegoś na niej szukać. Ale żeby to było możliwe, to najpierw muszą być zapewnione wszystkie powyższe korzyści. W przeciwnym przypadku zawsze ktoś odejdzie z pustymi rękoma, bo albo się zgubi, albo nie doczyta do tego, czego szukał.
Podsumowując: strona bardziej użyteczna, to strona efektywna. Sprawiająca mniej kłopotów i lepiej spełniająca swoje cele.
A jak już jesteśmy przy celach - czy użyteczność to wszystko czego nam trzeba? Oczywiście nie. Często jest tak, że chcemy aby strona oprócz tego że jest efektywna, żeby była efektowna. Tak samo jak trzeba zadbać o to, żeby strona zachowywała się przyzwoicie, trzeba też zadbać o to żeby przyzwoicie wyglądała. Jeśli umiemy sami skroić jej szaty, to świetnie, ale jeśli nie jesteśmy dobrymi krawcami (czytaj: grafikami), lepiej udać się do fachowca.
Poza wyglądem, trzeba zadbać o to, żeby strona była wiarygodna, żeby zawierała treści, których faktycznie ludzie poszukują (i nie jest to kwestia wyboru, ale często wyprodukowania odpowiednich treści) i żeby nie była nieuprzejma. To w dużo większej mierze ma wpływ na to, że użytkownicy wychodzą faktycznie zadowoleni z takiej strony i mają o niej miłe wspomnienia.
To jest właśnie to User Experience z tematu. W internecie jest na pewno jeszcze mnóstwo stron (sklepów, portali, blogów, serwisów) o podobnej tematyce co nasza, a z jednego do drugiego można przejść dosłownie jednym klikiem. Jeżeli traktujemy przygodę z internetem poważnie, to nie tylko warto, ale koniecznie trzeba zadbać o to, żeby to właśnie na naszej stronie użytkownik się zatrzymał i żeby chciał tu wrócić.
A jak o to zadbać? To już zupełnie inna bajka…